Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

#12 Coś pięknego....

Witam!

Trafiłam przed chwilą na cudowną stronę w sieci. Pewnie większość z was już ją zna, ale ja trafiłam tam po raz pierwszy.

Strona to www.napieramy.pl.

Jest tam naprawdę dużo motywujących gifów, dużo przydatnych rad, trochę śmiechu, ale ja nie o tym.

Znalazłam tam coś co wywołało u mnie falę, nie falę, morze a nawet ocean łez.

https://www.youtube.com/watch?v=YXL0918JBl4


W tym filmie pokazani są nasi medaliści w Mistrzostw Europy w Zurychu,
Wiem, już trochę czasu minęło od tego wydarzanie, ale to jest temat warty poruszenia nawet za 20 lat.
Dlaczego płaczę oglądając tej film? Po prostu przepełnia mnie dumna, To jest po prostu piękne.

Ciężko mi nawet wyrazić te  emocja które wywołał we mnie ten film.

Chylę czoła WSZYSTKIM uczestnikom JAKICHKOLWIEK zawodów, bez różnicy czy to są szkolne zawody, Maraton Warszawski i Mistrzostwa.
Podziwiam wszystkich ludzi, którzy postanowili zrobić coś ze swoim życiem a nie tylko siedzieć i marudzić jak im jest niedobrze.
Wy wszyscy, Ci którzy wychodzą na przeciw swoim marzeniem, JESTEŚCIE WSPANIALI.
Wasz wysiłek, wasze poświęcenie przyczynia się do stworzenia czegoś pięknego, tej chwili kiedy wszyscy są z was dumni i przy każdej możliwej okazji będą wspominać wasz wyczyn.
Moi drodzy czytelnicy, zwróćcie uwagę, że to nie dotyczy tylko sławnych sportowców. Dotyczy to was wszystkich.
Każdy z nas jest cudowną osobą i każdy może dokonać czegoś wielkiego.
Wystarczy tylko chcieć, i nie szukać wymówek.
WSZYSTKO może być sukcesem. Ale największym sukcesem jest nie poddawanie się gdy jest trudno.
Dlatego nie poddawajcie się nigdy. Róbcie wszystko aby spełnić swoje marzenia.

Noo tak zapomniałabym.
Siatkarze, daliście czadu!!!
BRAWOO!!!
Zgadzacie się ze mną?
Zapraszam do komentowania.
Pozdrawiam.

piątek, 19 września 2014

#10 Kropka radzi.

Witam!

Bez zbędnych wprowadzeń, kilka rad ode mnie :)


  • Każdy powód jest dobry by zacząć biegać. Nie ważne czy chodzi Ci o zgubienie zbędnych kilogramów, poprawienie życiówki, odstresowanie czy poprawienie wyglądu nóg. Najważniejsze by biegać. Regularnie i solidnie biegać.
  • Nigdy, ale to nigdy się nie poddawaj. A szczególnie na początku. Do biegania bardzo łatwo się zrazić, wystarczy zła rozgrzewka lub niedokładne rozciągnięcie, chwila nieuwagi i kontuzja gotowa. Ale przecież to nie koniec świata, poboli i przestanie :)
  • Ustal swój plan treningowy. WAŻNE jest żeby to był plan dostosowany do Twoich możliwości bo, przecież jeśli dopiero wychodzisz zza biurka i zaczynasz biegać to nie dasz rady przebiec bez odpoczynku 15 minut. Zaczynaj małymi kroczkami, kiedy osiągniesz swój cel, stawiaj sobie poprzeczkę wyżej, tylko pamiętaj ROZSĄDNIE I MAŁYMI KROKAMI.
    Jeśli nie stać Cię na trenera osobistego, poszukaj w internecie, tam jest naprawdę mnóstwo bardzo fajnych planów treningowych, na pewno znajdziesz coś dla siebie.
  • Zaopatrz się w buty do biegania. To jest naprawdę ważne. Niby but to but, ale nie każdy nadaje się do biegania, nawet uczestniczki biegu na szpilkach nie biegają cały czas w takim obuwiu :) 
  • Odżywianie jest równie ważne jak treningi. Dieta wcale nie oznacza braku przyjemności z jedzenia, ale powinno się unikać : tłuszczy (boczek, kaszanka, smalec, frytki :P), słodyczy (wiem, ciężko..) i soli.
  • Jeśli biegasz sam/a to włącz sobie muzykę. Wtedy nie myślisz "o kurczę chyba zaczyna boleć mnie noga" czy "gdzie się podziały moje płuca", ale dostajesz energetycznego kopa i mkniesz przed siebie zdobywając świat :)
  • Uważaj na siebie, unikaj odludnych miejsc, Niby każdy to wie, ale lepiej przypomnieć.
  • Skup się. Na treningu nie myśl o tym, że musisz zrobić pranie czy obiad. Skup się na chwili obecnej i kontroluj swoje ciało.
  • Nie porównuj swoich osiągnięć do wyników innych. Oczywiście dążenie do poprawy wyników jest dobrą motywacją, ale Twoje wyniki nie świadczą o Tobie - bieganie ma być przyjemnością a nie wyścigiem szczurów.
  • Nie ma złej pogody ani złego dnia do biegania :)
  • Nic na siłę, słuchaj swojego ciała, ono wie co dla Ciebie najlepsze. Nie znaczy to że nie masz się zmęczyć bo musisz się zmęczyć, żeby osiągnąć efekt. Po prostu kiedy czujesz jakiś dziwny ból mięśni lub stawu, albo jesteś chory/a odpuść sobie trening lub dwa. Czasami lepiej przeczekać niż zrobić sobie poważną krzywdę i leczyć ją długi czas.

Pozdrawiam!

niedziela, 31 sierpnia 2014

#3 Planowanie.

Witam!
Zgodnie z obietnicą, dzisiaj o planowaniu.
Często słyszę pytanie "skąd Ty bierzesz na to wszystko czas?".
Ano biorę, i to właśnie dlatego, że staram sobie wszystko starannie zaplanować. Nie ukrywam, że zaczęłam to robić dopiero jak postanowiłam biegać, mimo to już po tak krótkim mogę stwierdzić - bardzo to ulatwia życie.
Jak planować żeby bylo  dobrze?
Zasada jest prosta i sprawdzajaca się w każdym aspekcie: BEZ PRZESADY.
Po prostu ukladamy luźny plan dnia, bez przesadnej listy obowiązków (no chyba, że planujemy wesele albo jakaś inną  dużą impreze, ale ja nie o tym). Osoby bardziej szczegółowe mogą sobie określić ramy czasowe, ale też luźne np. od 14-15 a nie od 11:01 do 11:35. Da się to wytłumaczyć. Jeśli w naszym planie dnia znajduje sie pozycja "gotowanie obiadu" i ustalimy sobie, że zrobimy to między godziną 13 a 14, a mamy w planach ugotować zupę to wyrabiamy się wcześniej i mamy dodatkową chwilę na leniuchowanie lub zabawę z dzieckiem. Natomiast jeśli mąż zadzwoni z pracy i wymyśli pierogi Calzone, a niech jeszcze w trakcie przygotowania przyjdzie listonosz, sasiadka z góry albo zadzwoni kobitka z naszego ulubionego banku z propozycją kredytu-który-koniecznie-ale-to-koniecznie-musimy-wziac a nasz plan przewiduje co do minuty czas przeznaczony na gotowanie, to caly plan nam się sypie i jesteśmy w złym humorze.
Następna ważna rzecz to pamiętać żeby nasz plan był elastyczny. I oczywiście realny, nie róbmy z siebie męczenników ani superbohaterów, przecież nic się nie stanie gdy jakieś drobne sprawy przeniesiemy na jutro.
Sposobów na organizację czasu dnia są miliony, każdy znajdzie coś dla siebie. Można zaczynać dzień od tych najważniejszych spraw żeby mieć je z głowy lub od pierdół zeby móc sie skupić.
A jak ma fizycznie wyglądać taki plan? Nie ma odpowiedzi bo, to też indywidualna sprawa. Może byc tabelka narysowana na kartce, kalendarz, zeszyt, tablica korkowa, mageczetyczna, ja osobiscie preferuję telefon.
Na chwilę obecną chyba wystarczy moich wywodów :) Mam nadzieję, że chociaz trochę pomoglam. Później dodam swój plan dnia oraz podsumowanie weekendu :)
Pozdrawiam.